Miłość na wybiegu
Główną bohaterką obrazu jest 19-letnia Julka, która próbuje uciec z rodzinnej, nadmorskiej smażalni ryb do wielkiego świata, czyli Warszawy. Początkowo planuje studia, ale kiedy zrozpaczona po zdradzie ukochanego rezygnuje z egzaminu, decyduje się zgłosić do znajomej rodziców, właścicielki salonu piękności. Na miejscu wpada w oko szefowej wziętej agencji modelek. I tak Julka rozpoczyna karierę na wybiegu mody.

Ta - jeśli wziąć sobie do serca slogany reklamowe - najmodniejsza komedia roku, ma - podobnie jak wiele jej poprzedniczek - zdecydowanie lepszą promocję niż zawartość. Komedia to może i jest, ale tylko i wyłącznie gdy na ekranie pojawia się Tomasz Karolak i Iza Kuna. Widz spragniony rozrywki już nawet nie będzie kręcił nosem, że wspomniani aktorzy grają wciąż tę samą postać od czasów przełomowych ról w produkcjach Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramonowicza. Jeśli chodzi natomiast o hasło "pierwszy polski film o modzie", to widz dowiaduje się, iż modelki mało jedzą, szczególnie kiełbasy z bułką, a na początku kariery sypiają z "burakami". To już nie jest nawet oparcie się na powszechnie znanych stereotypach, zbanalizowanie tematu. To wręcz kalectwo scenarzystów i reżysera, aby tak wdzięczne fabularnie środowisko, tak ciekawe dla milionów czytelników tabloidów życie sławnych, pięknych i bogatych, potraktować w całkowicie pozbawiony wyobraźni sposób. Już najlepiej z tego wszystkiego broni się wątek romantyczny. Na piękną i świeżą Karolinę Gorczycę patrzy się bowiem z przyjemnością. Sparowana z wychodzącym na prowadzenie w wyścigu na pierwszego ekranowego amanta Rzeczypospolitej, seksownie gburowatym Marcinem Dorocińskim, tworzy całkiem udany duet. Scenarzyści jednak zadbali o to, aby gwiazdy filmu jedynie pięknie wyglądały i poruszały się, ale nie miały nic ciekawego do powiedzenia, ani do zagrania.

Ostatecznie posiłkując się słowami jednej z bohaterek filmu, "Miłość na wybiegu" jest jak projektowanie graficzne. Luksus, czyli usługa niepotrzebna.

Związane z: Demi Moore Ashton Kutcher
Megafon.pl | 2009-08-23 | Alicja Gancarz