Co się zdarzyło w Las Vegas
Bohaterami hollywoodzkiej komedii romantycznej w reżyserii Toma Vaughana są Joy (w tej roli Cameron Diaz), która postanowiła rozerwać się po tym jak narzeczony rzucił ją na oczach wszystkich jej znajomych, oraz Jack (Ashton Kutcher), również posiadający niebagatelny powód do kuracji zabawą. Został bowiem zwolniony z pracy przez własnego ojca. Zalewając drążącego ich robaka, Joy i Jack bawią się razem doskonale. Owoce tej niekontrolowanej radości zbierają następnego dnia, kiedy odkrywają, iż w alkoholowym szale pobrali się. Szybko dochodzą do wniosku, iż małżeństwo jest pomyłką. Muszą się jednak z nim zmierzyć, gdyż w grę wchodzą trzy miliony dolarów, które wygrali na automacie. Wyrokiem sądu, nie dostaną pieniędzy, jeśli nie spróbują żyć ze sobą przez kolejne sześć miesięcy. I w tym momencie zaczyna się prawdziwa zabawa - komedia romantyczna a rebours. Bohaterowie uprzykrzają sobie życie jak tylko mogą, aby jeden z nich wycofał się z wyścigu, a wtedy cała forsa powędruje w ręce tego drugiego.

Oczywiście od samego początku wiadomo jak to się skończy, a nie może inaczej, gdyż ekranowa chemia między Diaz i Kutcherem jest jednoznaczna. Fabuła również nie jest wyjątkowo skomplikowana i zamyka się właściwie na kilku pomysłach wyrafinowanego utrudnienia życia. Na szczęście jednak obyło się bez konkursu pierdzenia czy wypuszczania różnych płynów z nosa. Jest zabawnie, ale w przyjemny sposób. Przede wszystkim jest teledyskowo. Perypetie pary dojrzewającej do zakochania się w sobie są wartko zmontowane, a scenarzyści nie molestują widza portretami psychologicznymi postaci. Kiedy już widz przestanie się zastanawiać gdzie się podział biust Diaz i kiedy w końcu Kutcher pozbędzie się tych kilku włosków z klatki piersiowej, pozostaje czyste delektowanie się dowci*ami i krępującymi dla bohaterów sytuacjami.

"Co się zdarzyło w Las Vegas" było miłe, przyjemne i przeminęło jak pijackie wspomnienie. Jednym słowem dobra rozrywka na wiosenne wyjście do kina we dwoje.

Związane z: Oliver Stone Colin Farrell
Megafon.pl | 2008-05-11 | Alicja Gancarz